​Mamo! Tato! Umiem pływać

Kiedy najlepiej zabrać dziecko na basen? Czy zabawki wypornościowe ułatwiają, czy spowalniają naukę pływania? Jak nie zniechęcić malucha do spędzania czasu w wodzie? Podpowiadamy, jak nauczyć dziecko pływać.

Pływanie, obok jazdy na rowerze, jest jedną z najważniejszych sportowych umiejętności, której powinniśmy nauczyć dziecko. Im wcześniej zaczniemy przyzwyczajać malucha do wody, tym szybciej zacznie pływać, a może uda nam się w porę rozpoznać w nim talent i rozpocząć prawdziwe treningi. Starsze dzieci zazwyczaj już zaczynają bać się wody, dlatego z czasem jest to coraz trudniejsze, choć tak naprawdę tę umiejętność możemy opanować w każdym wieku, więc nigdy nie jest za późno.

Reklama


Zacznij jak najwcześniej

W życiu prenatalnym dziecko rozwija się w wodzie, dlatego jest ona dla niego zupełnie naturalna i dobrze się w niej czuje. Po urodzeniu niemowlak sam potrafi wstrzymać oddech i poruszać się, pływając pieskiem z głową pod wodą. Ten odruch zanika zazwyczaj koło szóstego miesiąca życia, ale może się to wydarzyć wcześniej, dlatego zawsze należy pilnować, by nie doszło do zachłyśnięcia. Im wcześniej zaczniemy przyzwyczajać dziecko do basenu, tym łatwiej rozpocząć naukę pływania.

Pierwsze kroki w wodzie

Początkowo lekcje warto przeprowadzić w płytkim brodziku z ciepłą wodą. Nie należy zachęcać dziecka do wchodzenia do zwykłego basenu, gdyż głęboka wody może przerażać, a niska temperatura sprawi, że szybko zmarznie i zniechęci się do pływania. Najlepiej zacząć od zabaw, czyli chlapania się, polewania głowy wodą i rzucania się za piłką. Jeśli dziecko zacznie płakać lub protestować, lepiej przerwać zabawę i wrócić do niej następnym razem.

Pomoce naukowe

Zdania na temat zabawek ułatwiających utrzymywanie się w wodzie są podzielone. Na pewno nie pomoże dziecku kółko, a tym bardziej materac. Te sprzęty mogą przydać się rodzicom, których dzieci panicznie boją się wody, nie ułatwiają jednak nauki pływania. Niektórzy twierdzą, że makarony i deski opóźniają moment, w którym dziecko samo zacznie utrzymywać się na wodzie. Nie należy go ciągnąć na tym sprzęcie, ale jeśli ma on służyć do nauki utrzymywania równowagi na wodzie, to jak najbardziej można się nimi na początku posłużyć.

Równowaga

Prawdziwe lekcje pływania można zacząć koło piątego roku życia. Pierwszym krokiem jest nauka utrzymania leżącego płasko ciała na powierzchni wody. Dziecko musi wyprężyć się jak struna, wypchnąć w górę pośladki i ściągnąć łopatki. Na początku należy je podtrzymywać od dołu. Musi mieć do nas pełne zaufanie, dlatego nie wolno go puszczać bez jego wiedzy i zgody. Ręce można zabrać, dopiero gdy poczuje się wystarczająco pewnie, by leżeć samodzielnie.

Ruch nóg

Do nauki tego elementu warto wykorzystać deskę. Ruchu nóg do kraula dziecko uczy się, leżąc na brzuchu i trzymając krawędź deski przed sobą. Należy wytłumaczyć mu, że nóg nie zginamy w kolanach, wykonujemy na zmianę ruchy góra-dół wyprostowanymi nogami z obciągniętymi palcami u stóp. Tak samo wygląda to przy pływaniu na grzbiecie. Podczas nauki tym stylem również warto wspomóc się deską, którą tym razem dziecko będzie trzymało wyprostowanymi rękami za głową.

O ile sami nie jesteśmy doskonałymi pływakami, dalszą edukację lepiej oddać w ręce profesjonalistów. W innym wypadku dziecko niepotrzebnie zacznie powtarzać nasze błędy techniczne, a jak już wejdą mu w nawyk, to nawet najlepsi instruktorzy nie będą w stanie ich oduczyć.

Reklama