Kreatywne spacery rodzinne

Wystarczą chęci, wygodne buty i odpowiedni strój, bo pogoda o tej porze roku lubi być kapryśna. I jesteśmy gotowi na spacer!

Jak ma wyglądać maszerowanie w rodzinnym gronie? Przede wszystkim powinno mieć cel, aby po kilkunastu minutach nie wrócić do domu. Poza tym kwadrans to za mało, aby przechadzkę nazwać spacerem. W tym czasie nasz organizm nie jest w stanie nacieszyć się witaminą D i świeżym powietrzem.

Hulaj nogą!

Reklama

Poza wygodnymi butami warto zabrać ze sobą hulajnogę. Dzieci bardzo ją lubią. W sklepie dostępne są także hulajnogi dla dorosłych. Dzięki temu monotonny marsz może nabrać zupełnie innego charakteru. Dystans, który dorosłym nie sprawia problemu, może okazać się kłopotliwy dla pięciolatka. Dlatego dajmy szansę najmłodszym. Niech dorównują nam kroku w odpowiedni dla siebie sposób. Nie narzucajmy dzieciom zbyt dużego tempa - to może przynieść odwrotny efekt i szybko zniechęcić najmłodszych członków rodziny do tej formy wypoczynku.

Planujmy trasy. Unikajmy ruchliwych i hałaśliwych miejsc. Rodzinne spacery to doskonały moment, aby uczyć dziecko odpowiedzialności za siebie. Pomoże nam w tym plecak - nie nasz, lecz dziecka. Wkładamy do niego rzeczy, które przydadzą się na spacerze, ale nie są zbyt ciężkie, np.: chusteczki higieniczne, owoc lub pojemnik z piciem. Niech nasza pociecha korzysta z jego zawartości, ale też go pilnuje. Tym samym w małym człowieku od najmłodszych lat budujemy poczucie odpowiedzialności.

Z dala od miejskiego zgiełku

Nie będziemy nudzić się w lasach i puszczach. W wielu z nich powstały ścieżki edukacyjne, które są gotowym scenariuszem do kreatywnych spacerów. Poza poszerzeniem wiedzy o ekosystemie mamy szansę nauczyć dzieci orientacji w terenie. I na tym nie koniec atrakcji. Wystarczy bowiem przejść kilkometrową trasę, np. w Białowieży, aby poznać "Szlak Dębów Królewskich i Książąt Litewskich". Drzewa liczące od 150-500 lat robią wrażenie nie tylko na najmłodszych. Czym innym jest czytanie historycznych książek, a czym innym zobaczenie trasy, którą władcy udawali się na polowanie. Poza trasa puszcza ma także inne propozycje.

Dla osób ze starszymi dziećmi idealna będzie wycieczka śladami żubrów, licząca ponad trzy kilometry. "Żebra Żubra" to wyprawa dla odważnych. Jej trasa przebiega przez drewniane pomosty i kładki rozwieszone nad bagnami. Taki spacer z dreszczykiem emocji na długo pozostanie w pamięci, podobnie, jak zdobyta poprzez zabawę wiedza.

Campingi wracają do łask

Jeżeli myślimy o weekendowym wyjeździe może warto zrezygnować z hoteli i pensjonatów? Do łask wracają campingi. Ceny są atrakcyjne w zależności od standardu i miejsca. Poza tym na camping możemy przyjechać wynajętym camperem. Obcowanie z naturą jest bezcenne. A dzieci uwielbiają takie przygody. Powodów jest kilka - choćby zmiana otoczenia, radzenie sobie w innych sytuacjach, niż te na co dzień. Frajdę sprawia także obserwowanie rodziców, którzy muszą odnaleźć się w nowych warunkach życia. To prawdziwa zabawa dla wszystkich członków rodziny. W takich miejscach łatwiej zawiera się znajomości, dzieci nawiązują nowe przyjaźnie. Okazuje się, że kolację można zorganizować wspólnie przy ognisku z rodziną, która po sąsiedzku wynajęła bungalow.

Mali odkrywcy

Dzieci to poszukiwacze. Cieszy ich każde znalezisko: kamień, ptasie pióro, kawałek gałęzi, kasztan. Poza tym w domu mamy wiele przedmiotów, które warto ze sobą zabrać na spacer połączony z piknikiem. Zadbajmy o to, aby miejsce, w którym chcemy rozłożyć koc, nie było przypadkowe. Znajdźmy przestrzeń, w której dzieci będziemy mieli w zasięgu wzroku. Za drzewami i krzakami pochowajmy przedmioty zabrane z domu. Świetnie sprawdzają się np. pokrywki od słoików na którym możemy coś napisać lub narysować; poza tym  schowane w naszym plecaku nie zabiorą dużo miejsca. Ukryjmy je dyskretnie w zielonym otoczeniu i pozwólmy dzieciom poczuć się jak odkrywcy.

Ta zabawa to przedsmak tego, w co możemy bawić się z młodzieżą. Gry miejskie opanowały niemal każdą aglomerację. Scenariusz możemy stworzyć sami lub posiłkować się aplikacjami. Istnieje też możliwość zgłoszenia się do domu kultury w naszej okolicy. Często właśnie tam pracują animatorzy, który organizują gry terenowe w okolicy. Ich tematyka jest różnorodna. Czasem motywem przewodnim jest historia miejsca, biografia osoby, żyjącej w danej dzielnicy lub motywy muzyczne związane z miejscowością. Tak naprawdę wszystko zależy od nas. Scenariusz można modyfikować i udoskonalać wspólnie z przyjaciółmi. Wówczas udział w grze może wziąć kilka rodzin. Po takim spacerze  tematów do rozmów przy kolacji nie zabraknie.

Pamiętaj, by nawet w czasie niedługiego spaceru, mieć przy sobie plaster. Nawet najbardziej wygodne, sprawdzone buty mogą spłatać figla stopom. Nie ma nic gorszego w czasie rodzinnej wycieczki niż obtarta pięta, która psuje cały urok chwili. Jako antidotum na tę niemiłą przypadłość doskonale sprawdzą się plastry Salvequick Foot Care na pęcherze i otarcia wykonane z zaawansowanego, hydrokoloidalnego materiału. Natychmiast łagodzą ból i przyspieszą gojenie się rany. Można je także stosować profilaktycznie. W czasie zbierania patyków czy jazdy na hulajnodze dziecko może skaleczyć dłonie lub nogi. Na taką okoliczność, wrzuć do torebki wodoodporne i oddychające plastry Salvequick Minionki lub Salvequick Animal Planet dedykowane najmłodszym. Nadrukowane na nich obrazki odwrócą uwagę malucha od bólu, a najwyższej jakości materiały pozwolą oddychać delikatnej skórze dziecka.

Reklama